Bądź najlepszą wersją siebie | Be the best version of yourself – freebie

Jeśli chcesz po prostu pobrać gratisowe obrazek, bez czytania dzisiejszej porywającej historii, zjedź w dół tego posta, do miejsta oznaczonego trzema gwiazdeczkami (jak te tutaj).

***

Rozmawiałam ostatnio z przyjaciółką (tak, tak! Nawet introwertyczki je miewają!). Dodam tylko, że jest piękna (nie ładna, słodka, urocza itp. Piękna przez duże P!), choć nie ma to żadnego znaczenia w tej historii.

Otóż przyjaciółka (nazwijmy ją Kasia) opowiada o swoim poranku, kiedy urobiona po łokcie zdołała ogarnąć całą chmarę swojego potomstwa i nawet nie spóźniła się z córką na urodziny do jej koleżanki. Wchodzi zdyszana, spływająca potem, z maluchem na ramieniu i córą przy boku, a tam mama solenizantki wygląda jak 100 tysięcy dolarów.

Kasi oczywiście kopara opada. Przymałe dżinsy (jeszcze sprzed ciąży) nagle wyjątkowo mocno wpijają się w nieistniejącą (w jej mniemaniu) talię i przypomina sobie, że w ferworze poranka nawet się nie umalowała…

Cóż, czasem każda z nas spotyka swoje instagramowe alter-ego czyli kobietę, która żyje życiem, które z zazdrością podglądamy na Instagramie. Wszystko wydaje się idealne, wszystko dopięte na ostatni guzik (nawet dżinsy w rozmiarze S!) i jedyne, czego jej brakuje, to bicz w ręce…

Tfu! Po co jej bicz! Ona prawdopodobnie nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie odczucia w nas budzi! To MY samobiczujemy się, patrząc na nią i traktując ją jak nasz chodzący wyrzut sumienia! Ba! Mam poważne podejrzenia, że sama również ma swoje inster-ego*, na widok którego dostaje tiku nerwowego.

Bo prawda jest taka, że tu nie chodzi o nią – Insta-mamuśka to tylko wymówka, usprawiedliwienie dla wszystkich wyrzutów sumienia, wszystkich kompleksów, którymi karmimy się każdego poranka jak owsianką!

Chodzi o nas same. Wiecznie porównujemy się do innych, znajdujemy ich zalety i swoje wady, a następnie jedziemy sobie z koksem tak, by przypadkiem nie poczuć się dobrze we własnym ciele.

A wyobraź sobie, co mogłoby się stać, gdybyśmy zaczęły porównywać się do jednej jedynej osoby, do której mamy pełne prawo się porównywać – do samych siebie! Czy jestem dzisiaj mądrzejsza niż byłam wczoraj? Czy mam lepszą kondycję niż rok temu? Czy jestem lepszą żoną/matką/przyjaciółką/pracownikiem niż na kilka lat temu? Czy jestem najlepszą wersją siebie?

Jeśli w taki sposób podejdziesz do tematu, a jednocześnie zachowasz szacunek i miłość w stosunku do tej wrażliwej istotki, która ukrywa się gdzieś tam głęboko w Twojej głowie, istnieje duża szansa, że już nigdy nie będziesz czuła, się jak Kasia w tamten sobotni poranek.

***

Powyższa historia zainspirowała mnie do stworzenia naszego pierwszego introwertycznego „freebie” czyli karteczki z tekstem motywacyjnym, którą możecie wydrukować. Alternatywnie, mamy też dla Was wersję elektroniczną tego motta do pobrania i ustawienia jako tło ekranu komputera lub wygaszacz ekranu. 

Zaczynamy od uroczej kartki ze słowami motywacji. Bądź najlepszą wersją siebie – wydrukuj, powieś sobie nad biurkiem lub przyklej do wewnętrznej okładki kalendarza i spoglądaj na nią zawsze, kiedy życie daje Ci w kość.

Czasem warto przypomnieć sobie, że stać Cię na więcej…

Wydruk jest tzw. „printer friendly” tzn. ograniczyliśmy do minimum ilość zużywanego tuszu/tonera. Nawet na zwykłej atramentówce otrzymasz fantastyczny efekt.

Aby wydrukować dla siebie tę piękną kartkę motywacyjną, kliknij w link poniżej i zapisz na dysku swojego komputera (ewentualnie, jeśli Twoja komórka jest bardziej postępowa, pobierz plik na komórkę i zleć wydruk zdalnie przez wi-fi). 

Pamiętaj, by w ustawieniach wydruku wybrać opcję „skaluj do rozmiaru papieru” (albo coś w tym stylu, w zależności od tego, jaką masz drukarkę). 


Jesteś super EKO i nie chcesz drukować nawet tej jednej strony? Nic straconego! Przygotowaliśmy również obrazek motywacyjny w wersji elektronicznej do pobrania i ustawienia jako wygaszacz (albo tło) ekranu.

Mini motywacja w wersji elektronicznej. 

Wystarczy, że pobierzesz poniższy link i zapiszesz go na dysku swojego komputera. Następnie kliknij lewym klawiszem myszki w pulpit i wybierz opcję: „Zmień tło biurka”. W ten sposób przejdziesz do ustawień tła i wygaszacza ekranu.


Jeśli podoba Ci się nasz gratis, daj znać w komentarzu. I udostępnij znajomym – niech też sobie drukną.

Uwielbiamy też oglądać zdjęcia naszych „fribisów” (czyli freebies-ów) na Instagramie i Facebooku. Po prostu użyj hashtag #theintrovertsguide albo #TIGfreebies. <3 

***

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top