Pamiętnik Postowiczki – tydzień V. i VI.

Ostatnie dwa tygodnie postu – to już tylko formalność. Skoro przetrwałam poprzednie cztery tygodnie i tydzień przygotowań, jak mogłabym nie poradzić sobie na sam koniec? Racja? Nie, takie myślenie to błąd. Błąd, który popełniłam podczas mojego pierwszego pełnego postu. Łatwo jest opisywać, jak przyjemny i bezproblemowy może być post. Zdecydowanie trudniej jest przyznać się...

Scroll to top